Zdrowy brud, który nas ratuje

Maya Shetreat-Klein to autorka książki pt. Zdrowy brud, która ukazała się nakładem wydawnictwa Vivante. Ta szokująca pozycja ujawnia, jak współczesne nawyki żywieniowe i higieniczne szkodzą zdrowiu naszych dzieci! Bo zdrowy maluch, to brudny maluch! Zachęcam do lektury wszystkich rodziców i dziadków.

Nawet nie zauważyliśmy, kiedy przewlekłe choroby dzieci zaczęto traktować, jako coś zupełnie „normalnego”. Maluch w wieku 6 tygodni dostaje kolki, potem w wieku 6 miesięcy występuje u niego egzema. Kiedy kończy roczek pojawiają się infekcje uszu, dwa lata później wycina mu się migdałki. Kiedy kończy 6 lat ma zdiagnozowane ADHD. Długa lista leków, które zażywa może spokojnie konkurować z tymi dla seniorów.

Wyrzuć wybielacz

Poza tym żyjemy w czasach środków dezynfekujących, antybiotyków i sterydów, a także pestycydów i GMO! To wszystko powoduje, że dzieci chorują, są słabsze niż pokolenie ich rodziców, o dziadkach nawet nie wspominając!

Wmówiono nam, że brud jest zły. Walczymy z drobnoustrojami, zwalczamy robaki i chwasty. Szczepimy dzieci, karmimy je antybiotykami. Mimo to nasze maluchy czują się źle. Dlaczego? Przecież zrobiliśmy wszystko tak, jak trzeba.

Tymczasem ostatnie badania pokazały, że dzieci które mają do czynienia z wybielaczami, tak naprawdę są aż o 20 proc. narażone na przeziębienia i grypy. Postęp technologiczny wcale nam nie służy. A wręcz odwrotnie.

Oddany ochronie przyrody John Muir mawiał: – Jeśli skoncentrujesz się na jednej rzeczy w przyrodzie, szybko zrozumiesz, że istnieje nierozerwalny związek pomiędzy nią, a całym światem.

Zdrowie jest z natury

Zapomnieliśmy, że to czego tak naprawdę potrzebują nasze dzieci, pochodzi z natury!

Maya Shetreat-Klein przypomina, że wszystko co na tym świecie brudne, niechlujne, to co zaczęliśmy kontrolować i eliminować – to w rzeczywistości pozwala nam przetrwać, to podstawa naszego zdrowia i odporności. Bakterie, grzyby, pasożyty, insekty i chwasty odgrywają ogromną rolę w zapewnieniu właściwości prozdrowotnych naszego pokarmu, a co za tym idzie w zdrowiu naszych dzieci.

Autorka „Zdrowego brudu” podkreśla, że zamiast wymyślać nowe antybiotyki ci naprawdę mądrzy lekarze starają się leczyć choroby przewlekłe wykorzystując bakterie, pasożyty, glebę, a nawet stolec. Naprawdę nie trzeba być naukowcem, aby wiedzieć, że spędzenie kilku godzin na zabawie na świeżym powietrzu potrafi zdziałać cuda w przypadku każdego dziecka.

Brud i natura przenikają do organizmów i umysłów naszych pociech poprzez ich codzienną dietę i zabawę.

Dieta a zdrowie i psychika

Maya Shetreat-Klein opisuje w swojej książce co musiała zmienić w opiece nad synem, aby znowu był zdrowy, aby naprawić to, co zniszczyły antybiotyki i sterydy: „Dawałam mu sfermentowaną żywność probiotyczną – kiszone ogórki, jogurt, kefir i kiszoną czerwoną kapustę na odbudowanie naturalnej flory bakteryjnej (…) Dodałam do jego diety wzmacniające odporność przyprawy, takie jak kurkuma czy czarnuszka. Włączyłam do niej także produkty wpływające pozytywnie na pracę mózgu, jak brokuły i brukselka z naszego warzywnego ogródka, żółtka jaj od kur hodowanych na podwórzu za domem, a od czasu do czasu także dobrą gorzką czekoladę”.

Autorka „Zdrowego brudu” obserwowała, jak jej dziecko wraca do zdrowia. Podkreśla, że ta przemiana otworzyła jej oczy. Zrozumiała jak ważny jest związek pomiędzy dietą a rozwojem psychicznym i fizycznym u dzieci.

W „Zdrowym brudzie” poznajemy naukę o odżywczych pokarmach, dzięki którym można wyleczyć u dzieci różne dolegliwości: od egzemy, przez infekcje uszu, po ADHD.

Uwierz w mądrość organizmu

Maya Shetreat-Klein jest lekarką, neurologiem dziecięcym, zielarką, przyrodniczką, mamą trójki dzieci i podkreśla, że nie wiedzieć czemu straciliśmy wiarę w umiejętności naszego organizmu do samoleczenia: „Zażywamy za to tony środków przeciwbólowych i antybiotyków, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy, bo obawiamy się, że nasz organizm nie będzie wiedział, co robić”. Tymczasem pozwalanie dziecku na samodzielne pokonywanie drobnych chorób wzmacnia jego układ odpornościowy. Organizm uczy się, kiedy żyć z mikroorganizmami, a kiedy zacząć z nimi walczyć. To umiejętności niezbędne, aby dziecko były zdrowe.

Gorączka sama w sobie nie jest chorobą. Pojawia się, bo ciało wie, co robić, żeby wyzdrowieć. Według Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej gorączki poniżej 40 st. C nie są szkodliwe dla organizmu. Trzeba jednak pamiętać, że jest sygnałem, odzwierciedla czasami poważne dolegliwości. Dlatego trzeba skonsultować się z lekarzem!

Można wspierać układ odpornościowy dziecka przez zimne okłady i kąpiele w letniej wodzie. Zalecam podanie dziecku syropu z dzikiego bzu, miodu tymiankowego, herbatki z lukrecją, rosołu drobiowego z dodatkiem imbiru. Herbata z krwawnika pomoże wywołać pocenie, który obniży temperaturę bez zakłócania naturalnej pracy układu odpornościowego.

Prowadź dziennik

Aby zapanować nad zdrowiem dziecka – jak radzi Maya Shetreat-Klein – prowadź dziennik.

Zdrowe dziecko:

Sen – w nocy zasypia w czasie krótszym niż 30 min. i budzi się wypoczęte
Stolec – wypróżnia się raz dziennie lub częściej
Dieta – je różnorodne produkty, w tym owoce i warzywa
Trawienie – od czasu do czasu ma gazy, bóle brzucha, nie ma za to kolek
Infekcje – od czasu do czasu przeziębia się, kaszle; rzadko występują u niego anginy i infekcje uszu
Skóra – jest czysta, ale nie szorstka, wrażliwa, swędząca, nie ma częstych wysypek
Oczy – są jasne, zdrowe, bez opuchlizny, zaczerwienień
Energia – bez problemu dorównuje innym dzieciom
Odporność – czasem przy okazji infekcji dostaje gorączki, która sama mija, albo z drobną pomocą. Nie cierpi na astmę, alergię, czy inne przewlekłe schorzenia
Zachowanie – napady złości występują u niego rzadko. Nie przejawia agresji, nie niszczy zabawek
Skupienie – potrafi się skoncentrować, uczy się i zapamiętuje w stopniu odpowiednim do wieku
Nastrój – interesuje go świat, który go otacza i cieszy się życiem

GMO – tego unikaj!

Maya Shetreat-Klein opisuje żywność GMO, czyli genetycznie modyfikowaną. Jest ona uznana za bezpieczną, ale tak naprawdę nie przeprowadzono w tym kierunku żadnych badań. Chodzi w niej o maksymalizację zysków producenta, a nie o nas! Rządy narażają na poważne ryzyko zdrowie nasze i dzieci w imię interesów koncernów biotechnologicznych. Autorka książki przypomina, że kiedy rząd Węgier podjął odważne działania wobec technologicznego giganta Monsanto, niszcząc uprawy kukurydzy GMO na terenie swojego kraju, to rząd USA jeszcze nigdy tego nie zrobił.

W „Zdrowym brudzie” przeczytacie także prawdę o mięsie, rybach, miodzie, cukrze, maśle i ghee, oleju kokosowym, wodzie, jajkach, soli i innych produktach. Są tam też przepisy na potrawy, które przyniosą zdrowie i dobrą kondycję naszym pociechom. Gorąco polecam tę mądrą książkę!