Towarzyszą nam przez całe życie. Od dzieciństwa do starości każdy z nas – i to często – czegoś pragnie. Oczekujemy, że urzeczywistnią się nasze pragnienia we wszelkich obszarach życia, że będziemy cieszyć się zdrowiem i energią, miłością i życzliwością, a materialna fortuna również będzie nam sprzyjać. Chcemy zaspokoić ważne indywidualne ambicje zdobycia mądrości bądź władzy, autorytetu albo przychylności ludzi o wysokiej społecznej pozycji.
Wszystkiego najlepszego
Składamy i przyjmujemy życzenia przy wielu okazjach – w dni największych liturgicznych świąt, nowego roku, kiedy kalendarz wskazuje dzień naszego patrona, albo rocznicę urodzin. Życzymy wszelkiego dobra nowożeńcom, a wstępującym na zawodową drogę – osiągnięcia znaczącego stanowiska, młodym małżonkom – by uczucia kwitły i trwały, a tym którzy właśnie zostali rodzicami – radości z udanego potomstwa.
Od zamierzchłych czasów znane były też ludziom wszelkich nacji pewne miejsca i okoliczności, które zwiększać miały prawdopodobieństwo spełnienia składanych innym ludziom bądź wypowiadanych wobec samego siebie życzeń.
Z czasów antyku pochodzi przekonanie, że wszelkie życzenia mają większą moc sprawczą, jeśli wypowiedziane będą, gdy na niebie widnieje sierp Księżyca w nowiu. Stąd wzięło się też wierzenia, że ważne sprawy – z zawarciem małżeństwa, rozpoczęciem nowej pracy, zamieszkaniem w innym niż dotychczas miejscu na czele, powinno się rozpoczynać w tej fazie lunarnej. Każdy kalendarz wskazywał te dni.
Sprawcza moc
Spełnieniu życzeń materialnej pomyślności sprzyjał czas, gdy planeta Merkury była w dobrej konfiguracji z Jowiszem i Księżycem, a miłosne pragnienia najlepiej było wyrażać, gdy Wenus łączyła się z tymi ciałami niebieskimi. Wydawane drukiem od XVI stulecia kalendarze astrologiczne były dla wielu pokoleń źródłem tego rodzaju wiadomości.
Były też miejsca – jakie w pewnych okresach roku – zapewniały moc sprawczą wypowiadanym życzeniom. W krajach celtyckich najlepiej było wyrazić (bodaj w myślach) miłosne pragnienia pod zawieszonym u powały, czy nad drzwiami pękiem jemioły, serdecznie przy tej okazji całując wybrankę. A że roślina ta była symbolem zimowego przesilenia, a w czasach chrześcijańskich nieodłączną dekoracją ludzkich siedzib w czasie świąt Bożego Narodzenia – spotkania kawalerów i panien pod świąteczną jemiołą nieraz stawały się początkiem do zalotów czy konkurów.
Podłaźniczka na szczęście
U Słowian taką rolę spełniała „podłaźniczka” – przybrany kolorowymi wstążkami mały świerczek lub kilka świerkowych gałązek związanych w pęk i ozdobionych cackami splatanymi ze słomki. Podłaźniczka wisiała pod sufitem w największym pomieszczeniu w domu, gdzie płonął kominek i przyjmowano gości. Pod podłaźniczką składano sobie życzenia dobrych Godów i szczęśliwego nowego roku, a jeśli w rodzinie były panny w wieku do zamążpójścia – kawalerowie korzystali z okazji, by wyrazić chęć pójścia w zaloty.
Ciekawe, że znana od XIX stulecia i znacznie bardziej strojna choinka kojarzyła się przede wszystkim z podarkami – życzenia świąteczne wymieniano przy stole.
W całej Europie były też miejsca łączone z wypowiadaniem życzeń mających moc spełnienia – i to w niedługim czasie. Święte źródła i studnie, stare drzewa i wielkie głazy. Często należało zachować pewne rytuały, aby skorzystać z dobrej mocy. Zaczerpnąć wody, obmyć w niej twarz i ręce, wypić kilka łyków i wypowiedzieć życzenie… A później wrzucić drobną monetę – echem tych obyczajów jest praktykowany i dziś, na poły żartobliwie – gest wrzucania pieniążków do fontann Rzymu czy starych studni na dziedzińcach zabytkowych budowli, aby znów tam wrócić.
Stare drzewa
W Niemczech i Francji wskazuje się bardzo stare drzewa – lub bodaj to co z nich pozostało – jako drzewa życzeń. Niegdyś były otoczone kultem wcielenia pogańskich bóstw. Później wierzono, że kto nocą przyjdzie i dotknie ich kory wypowiadając swoje pragnienie, wkrótce cieszyć się będzie, gdyż stanie się rzeczywistością. Najczęściej są to dęby, jesiony i lipy od wieków cieszące się famą drzew dobrej mocy.
Wielkie głazy o charakterystycznych kształtach – stożków, półkul, słupów, jakie spotkać można w różnych zakątkach Europy, też mają swoje opowieści – kto ich dotknie zyska jakąś zaletę – dar wymowy, władzę nad innymi, fizyczną czy duchową moc. Szczególnie jeśli uczyni to z wiarą, wtedy zostanie obdarowany.
Może więc warto wypowiadać dobre życzenia – nie tylko w świąteczny czas. Nasze pragnienia, te wielce ważne i bardziej powszednie, towarzyszą nam przecież zawsze. Czemuż więc nie starać się wesprzeć ich urzeczywistnienia?